POLECAM PIOSENKĘ : https://www.youtube.com/watch?v=BS46C2z5lVE (nwm. czy się włączy)
Weszłaś do szkoły i niepewnym krokiem podeszłaś do swojej szafki. Kolejny dzień. Miałaś już dosyć. Każdy śmiał się z ciebie, tylko dlatego, że dobrze się uczyłaś. Gdybyś tylko miała przyjaciółkę. Idąc korytarzem, rozmyślałaś nad swoim sensem życia. Gdy doszłaś do klasy wszyscy zaczęli czymś w ciebie rzucać. Nie miałaś siły żeby się odezwać, albo zwrócić im uwagi. Nie dawałaś rady. po lekcji poszłaś do toalety, aby zadzwonić do rodziców i pochwalić się kolejną dobrą oceną, ale gdy tylko wybrałaś numer jakaś dziewczyna wyrzuciła ci telefon do toalety. Prawie cię pobiły. Wybiegłaś z płaczem z toalety i wpadłaś na jakiegoś chłopaka. Spojrzałaś na niego i ujrzałaś burzę brązowych loków i duże zielone oczy.
- Hej, nic ci nie jest?-zapytał mnie.
-Nie. Dzięki.-odpowiedziałam.
Wydawał się być bardzo troskliwy.
-Tak w ogóle to mam na imię Harry, a ty ?
-[ti]
-Co ci się stało ?
-Ehh. No dobrze, powiem ci, ale nie tutaj. Chodź na zewnątrz.
Opowiedziałaś mu całą historię, która wydarzyła się dziś rano i czułaś, że już ci lepiej. W końcu miałaś kogoś z kim mogłaś pogadać i ujawnić mu swoje sekrety. Czułaś w nim oparcie.
-Harry ? -zapytałaś.
-Tak?
-Emm...-nie wiedziałaś co powiedzieć, chciał tylko zmienić temat- może pokażę Ci okolicę co ?
-Amm.. Okey.
Pozwiedzeniu wszystkich najciekawszych miejsc w mieście, postanowiliście, że wybierzecie się na kawę. Dużo rozmawialiście.
-Odprowadzę Cię do domu.
-Okey,dzięki.
POD DOMEM
-Dzięki.-powiedziałaś, ale czułaś, że on jednak liczy a coś więcej więc niepewnie go przytuliłaś.
-E.. em... spoko-wyjąkał, a ty poczułaś, że się rumienisz.
-To co ? Jutro w szkole, tak ?-zapytałaś chcąc ożywić atmoswerę.
-Yyy... tak tak. Zimno. Idź już. Dobranooc-powiedział loczek i lekko Cię pocałował.
Kiedy tylko poczułaś jego ciepłe wargi na swoich, nogi Ci zmiękły a środku poczułaś przyjemne ciepło.
NASTĘPNEGO DNIA
Dostałaś esemesa od Harrego :
Wstajemy młoda już po siódmej spóźnisz się do szkoły przyjdę po ciebie buziaki Harry.
- Omój Boszzz..... Jaki on SŁODKI !!!! - pomyślałaś.
Szybko pobiegłaś do łazienki aby wziąć prysznic, a następnie udałaś się do kuchni aby przygotować sobie jakieś śniadanie.
Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi.
-Hazza...- pomyślałaś . Nawet nadałaś mu już słodkie przezwisko.
Otworzyłaś drzwi i stanęłaś jak wryta. To był on ... Po co tu przyszedł ?!? Nie miałaś pojęcia o jego zamiarach . Jednym słowem - bałaś się !
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ZNOWU KRÓTKI ! NIE UMIEM PISAĆ DŁUGICH ALE TRUDNO . KOLEJNA CZĘŚĆ JUŻ NIEDŁUGO .
xx. BUZIAKI KREMOWA :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz