poniedziałek, 23 czerwca 2014

Harry cz. 1

 POLECAM PIOSENKĘ : https://www.youtube.com/watch?v=BS46C2z5lVE (nwm. czy się włączy)


Weszłaś do szkoły i niepewnym krokiem podeszłaś do swojej szafki. Kolejny dzień. Miałaś już dosyć. Każdy śmiał się z ciebie, tylko dlatego, że dobrze się uczyłaś. Gdybyś tylko miała przyjaciółkę. Idąc korytarzem, rozmyślałaś nad swoim sensem życia. Gdy doszłaś do klasy wszyscy zaczęli czymś w ciebie rzucać. Nie miałaś siły żeby się odezwać, albo zwrócić im uwagi. Nie dawałaś rady. po lekcji poszłaś do toalety, aby zadzwonić do rodziców i pochwalić się kolejną dobrą oceną, ale gdy tylko wybrałaś numer jakaś dziewczyna wyrzuciła ci telefon do toalety. Prawie cię pobiły. Wybiegłaś z płaczem z toalety i wpadłaś na jakiegoś chłopaka. Spojrzałaś na niego i ujrzałaś burzę brązowych loków i duże zielone oczy.
- Hej, nic ci nie jest?-zapytał mnie.
-Nie. Dzięki.-odpowiedziałam.
Wydawał się być bardzo troskliwy.
-Tak w ogóle to mam na imię Harry, a ty ?
-[ti]
-Co ci się stało ?
-Ehh. No dobrze, powiem ci, ale nie tutaj. Chodź na zewnątrz.
Opowiedziałaś mu całą historię, która wydarzyła się dziś rano i czułaś, że już ci lepiej. W końcu miałaś kogoś z kim mogłaś pogadać i ujawnić mu swoje sekrety. Czułaś w nim oparcie.
-Harry ? -zapytałaś.
-Tak?
-Emm...-nie wiedziałaś co powiedzieć, chciał tylko zmienić temat- może pokażę Ci okolicę co ?
-Amm.. Okey.
 Pozwiedzeniu wszystkich najciekawszych miejsc w mieście, postanowiliście, że wybierzecie się  na kawę. Dużo rozmawialiście.
-Odprowadzę Cię do domu.
-Okey,dzięki.

                                                         POD DOMEM

-Dzięki.-powiedziałaś, ale czułaś, że on jednak liczy a coś więcej więc niepewnie go przytuliłaś.
-E.. em... spoko-wyjąkał, a ty poczułaś, że się rumienisz.
-To co ? Jutro w szkole, tak ?-zapytałaś chcąc ożywić atmoswerę.
-Yyy... tak tak. Zimno. Idź już. Dobranooc-powiedział loczek i lekko Cię pocałował.
Kiedy tylko poczułaś jego ciepłe wargi na swoich, nogi Ci zmiękły a środku poczułaś przyjemne ciepło.

                                                   NASTĘPNEGO DNIA

Dostałaś esemesa od Harrego :

Wstajemy młoda już po siódmej spóźnisz się do szkoły przyjdę po ciebie buziaki Harry.

- Omój Boszzz..... Jaki on SŁODKI !!!! - pomyślałaś.
Szybko pobiegłaś do łazienki aby wziąć prysznic, a następnie udałaś się do kuchni aby przygotować sobie jakieś śniadanie.

Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi.
-Hazza...- pomyślałaś . Nawet nadałaś mu już słodkie przezwisko.
Otworzyłaś drzwi i stanęłaś jak wryta. To był on ... Po co tu przyszedł ?!? Nie miałaś pojęcia o jego zamiarach . Jednym słowem - bałaś się !


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ZNOWU KRÓTKI ! NIE UMIEM PISAĆ DŁUGICH ALE TRUDNO . KOLEJNA CZĘŚĆ JUŻ NIEDŁUGO .


                                                      xx. BUZIAKI KREMOWA :D



sobota, 14 czerwca 2014

JUŻ WRÓCIŁAM :D

SIEMSON :)

Serdecznie Was przepraszam za ogromną przerwę na tym blogu i tak na prawdę mogłabym się Wam tłumaczyć, że była szkoła i obowiązki, ale tak naprawę to mi się nie chciało nic pisać. bardzo przepraszam raz jeszcze. Ale teraz już jest po wystawieniu stopni i zaraz wakacje więc postaram się żeby posty wychodziły w miarę często. Mam nadzieję, że Was tym nie zraziłam i że nie macie mi tego za złe. Dzięki, że jesteście love you. BYE !



wtorek, 22 kwietnia 2014

Imagin Niall

TEN IMAGIN DEDYKUJĘ MAI W.
DLA CIEBIE LASKA :*

Obudziło mnie stukanie naczyń w kuchni. Ostrożnie zeszłam na dół.
-Niall czy to ty ? - zapytałam cicho i ostrożnie.
-tak księżniczko, to ja. - odpowiedział.
- Ohh... To dobrze. Już się bałam, że znów wyszedłeś i nie zamknąłeś drzwi.
-Nie, nie, spokojnie. Nie tym razem.-odpowiedział spokojnie i pocałował mnie w czoło.
-Kocham Cię-odparłam już bardziej spokojna.

                                                 DWIE GODZINY PÓŹNIEJ

-Kwiatuszku wychodzę
-Dobrze Niall, a dokąd ?
-Z chłopakami na piwo
-Dobrze, życzę Ci miłej zabawy. Bądź ostrożny i pamiętaj, że bardzo Cię kocham.
-Okey. Pa Pa kochanie.
-Pa


Heh... no to zostałam sama lepiej zadzwonię do [ITP] i spotkamy się na mieście.
-
Halo?
-Hej [ITP]
-O hejka co tam ?
-A nic nowego. Zastanawiam się, czy nie poszłabyś ze mną na kawę ?
-Pewnie. Bardzo chętnie. I tak nie mam nic do roboty.
-To świetnie. Będę u ciebie za godzinę.
-Oki, pa pa
-Pa
No dobra. No to teraz tylko pozostaje kwestia tego w co się ubrać. Hmm.... może założę ciemne dżinsy, jaskrawy top i moje ukochane trampki. Tak to będzie i modne i wygodne. Hah ok sprawa ubioru już załatwiona a teraz włosy, może po prostu użyję lokówki i zostawię je rozpuszczone.
Jestem gotowa.

                                                       W KAWIARNI

-Co zamawiasz ?
-Nie wiem, a ty ?
-Ja dzisiaj jednak zrezygnuję z kawy i wezmę.... emm..... może... może bananowego szejka
-A ja jednak to co zawsze.
Po około 10 minutach czekania dostałyśmy swoje zamówienia. Ja szejka a [ITP] swoją kawę.
-To co teraz ? Hmm...? Może do parku. - zaproponowałam
-Okey. Niech będzie do parku.
W parku spotkałyśmy jeszcze innych znajomych, więc dzień minął nam bardzo szybko i przyjemnie. Pod wieczór poszłam po jeszcze jedną kolejkę kaw. Nagle poczułam straszny ucisk w biodrach a po chwili ogromny ból z tyłu głowy. Zemdlałam. Gdy się obudziłam nie miałam siły się ruszyć. Nie wiedziałam co się dzieje. Udało mi się położyć na ławce było prawie całkowicie ciemno. Park oświetlała tylko ledwo świecąca się lampa uliczna. Przeleżałam tak pare godzin nie zdają sobie sprawy z tego, że minęło aż tyle czasu i że jest środek nocy.
Nagle usłyszałam ciche wołanie. Byłam pewna, że to Niall. Zaczęłam krzyczeć tak głośno jak tylko mogłam. Wystarczyło. Niall znalazł mnie i natychmiast do mnie podszedł.
-Kochanie ... nic Ci nie jest ?
Nie odpowiedziałam, tylko pocałowałam go resztkami sił. Wiedziałam, że w jego silnych ramionach jestem już bezpieczna.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

oki robaczki jest moj pierwszy imagin mam nadzieję że wam sie spodobał :*

Zayn cz. 2



-Do szkoły.... Em... tej za rogiem, a ty ?
-Ja też.- odparł pobudzony.
-To dlaczego idziesz w drugą stronę ? - zapytałam
- Bo zapomniałem komórki z domu.
-Aha.
-Może poszłabyś po nią ze mną ? Do zajęć zostało jeszcze dużo czasu.
-Ok. Chętnie- odparłam szybko, widząc, że chłopak mnie polubił.
Idąc dowiedzieliśmy się o sobie wiele rzeczy. Na przykład, że chłopak jest nowy w tej szkole i to właśnie dlatego nigdy go tam nie widziałam. Gdy byliśmy już blisko szkoły spojrzałam na telefon wskazywał godzinę 8:42.
-To moja szafka-powiedziałam i wskazałam na wysokie i wąskie, niebieskie drzwiczki z numerkiem 247.
-Spoko, mój numer szafki to 301-powiedział-Tak tylko mówię, gdybyś chciała wiedzieć.
-Okey. Na pewno się przyda.
-Do zajęć zostało już tylko 5 minut, więc lepiej już pójdę, ale może miałabyś ochotę spotkać się w piątek ? - zapytał z błyskiem w oczach.
-Chętnie- zgodziłam się
-To super, będę o 17:00 i pamiętaj to niespodzianka.
-Dobrze będę czekała.
Byłam zadowolona, że Zayn mnie zaprosił pomimo tego, że znamy się dopiero nie całą godzinę.
Gdy tylko usłyszałam dźwięk dzwonka od razu udałam się do sali na zajęcia. Lekcje upłynęły mi jakoś tak szybko i po powrocie do domu szybko sprawdziłam facebooka,  twittera i te inne sprawy.



W końcu nastał piątek po powrocie z zajęć postanowiłam się wyszykować, chociarz miałam jeszcze dużo czasu.
Postanowiłam, że ubiorę czerwone, lekko wyprane rurki, białą bluzkę, czarną kamizelkę i czarne trampki. Zastanawiałam się czy nie ubrać może jakiejś sukienki, ale stwierdziłam, że będzie mi niewygodnie. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Około godziny 17:00 usłyszałam jakiś samochód. Wyjrzałam przez okno. Zauważyłam Zayna czekającego pod moim domem. Spakowałam telefon, portwel i parę innych drobiazgów do torby.
Wyszłam z domu i przywitałam się z Zaynem wsiedliśmy do samochodu i chwilę rozmawialiśmy. Nawet nie zauważyłam, że jechaliśmy prawie pół godziny.

W końcu wysiedliśmy z samochodu i ujrzeliśmy piękną malutką restaurację. Gdy do niej weszliśmy, na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech.
-Podoba się ?- szepnął mi do ucha Malik, a mnie po całym ciele przeszły dreszcze.
-Zayn... tu, tu jest... cudownie.
-Cieszę się. To restauracja moich rodziców.
-Łał. Twoi rodzice mają świetny gust.
-Dziękuję, a może sama im to powiesz ?
-Ja ? - zapytałam zszokowana
-Tak ty.
-D-dobrze.
-Więc chodźmy.
Przez cały wieczór, świetnie się bawiłam, ale około godziny 21:00, Zayn postanowił mnie odwieść do domu. Gdy już staliśmy pod moim mieszkaniem, szukałam kluczy. Niespodziewanie poczułam dłonie na mojej tali, które delikatnie ją oplatały. Obróciłam się. Zobaczyłam piękne oczy chłopaka, które patrzyły na mnie z czułością. W ułamku sekundy poczułam jego ciepłe wargi na moich. Na początku nie wiedziałam co się dzieje, jednak po chwili odwzajemniłam pocałunek tego wieczoru nie zostałam sama.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No i tak jest druga część troszkę dłuższa od poprzedniej liczę na Was komentujcie :D
buzaczki pa pa :*         xxo


CZYTASZ=KOMENTUJESZ !!!

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Zayn cz. 1

Dziś środa, godzina 6:00 a zajęcia na 9:00.
-trzeba wstawać. - pomyślałam i powoli się podniosłam.
ubrałam swoje kapcie w łatki i wolnym krokiem ruszyłam w kierunku łazienki.
Gdy tylko zobaczyłam swoje odbicie w lustrze stwierdziłam, że wyglądam fatalnie i, że to pora na prysznic. Po małym porannym relaksie zajęłam się moimi włosami. Spięłam je w wysokiego mało dbałego koka, którego spięłam małą niebieską kokardką. Na moją twarz nałożyłam trochę pudru i tusz do rzęs a po ustach przejechałam pomadką.
-6:30- pomyślałam- świetny czas.
postanowiłam dziś założyć kremowy sweterek, czarne rurki, i niebieskie trampki.
Po zjedzeniu śniadania i wyszykowaniu się, została mi jeszcze godzina ale po co siedzieć w domu, skoro można się już spokojnie przejść.
Wyszłam z domu i włożyłam słuchawki do uszu. Ze słuchawek płynęła spokojna muzyka, która mnie uspokajała.
Nagle uderzyłam w jakiegoś kolesia. Był wyższy ode mnie i miał piękne czekoladowe oczy.
-Sorki- powiedziałam i czekałam na jego reakcję.
-Spoko, ale skoro już na siebie wpadliśmy, to jestem Zayn.
-[.t.i]- odpowiedziałam lekko oszołomiona.
-Dokąd zmierzasz ?- zapytał, a mnie przeszły dreszcze.
Chyba się zakochałam ......... -_-



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i tak ... w sumie jest pierwszy ale to jest próbne. Pamiętajcie o tym. Jeżeli ktokolwiek mnie czyta..... :/ Choroba jasna to takie krótkie :(

PARE SŁÓWEK NA POCZĄTEK

hejaa!

To mój pierwszy blog. Np.. testowy..
Jestem Kremowa15, ponieważ lubię ciacha.
Jeżeli spodobają się Wam moje Imaginy o One Direction to zostawcie koma ... iii zapraszam ponownie :D


Dziękuję Modnej Pati za pomoc w założeniu go :)
serdecznie zapraszam Was na jej bloga : www.foreverdirectionerpisze.blogspot.com

To wszystko !   Dzięki za chwilę poświęconą na przeczytanie tego

całuski pa pa ! :*