Dziś środa, godzina 6:00 a zajęcia na 9:00.
-trzeba wstawać. - pomyślałam i powoli się podniosłam.
ubrałam swoje kapcie w łatki i wolnym krokiem ruszyłam w kierunku łazienki.
Gdy tylko zobaczyłam swoje odbicie w lustrze stwierdziłam, że wyglądam fatalnie i, że to pora na prysznic. Po małym porannym relaksie zajęłam się moimi włosami. Spięłam je w wysokiego mało dbałego koka, którego spięłam małą niebieską kokardką. Na moją twarz nałożyłam trochę pudru i tusz do rzęs a po ustach przejechałam pomadką.
-6:30- pomyślałam- świetny czas.
postanowiłam dziś założyć kremowy sweterek, czarne rurki, i niebieskie trampki.
Po zjedzeniu śniadania i wyszykowaniu się, została mi jeszcze godzina ale po co siedzieć w domu, skoro można się już spokojnie przejść.
Wyszłam z domu i włożyłam słuchawki do uszu. Ze słuchawek płynęła spokojna muzyka, która mnie uspokajała.
Nagle uderzyłam w jakiegoś kolesia. Był wyższy ode mnie i miał piękne czekoladowe oczy.
-Sorki- powiedziałam i czekałam na jego reakcję.
-Spoko, ale skoro już na siebie wpadliśmy, to jestem Zayn.
-[.t.i]- odpowiedziałam lekko oszołomiona.
-Dokąd zmierzasz ?- zapytał, a mnie przeszły dreszcze.
Chyba się zakochałam ......... -_-
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i tak ... w sumie jest pierwszy ale to jest próbne. Pamiętajcie o tym. Jeżeli ktokolwiek mnie czyta..... :/ Choroba jasna to takie krótkie :(
Jak można się zakochać przy pierwszym spotkaniu?
OdpowiedzUsuńnie wiem to jest opowiadanie
OdpowiedzUsuń:D